Koniec roku, święta i czas tuż po, czyli w okolicy Zimowego Przesilenia. Ciemność jest coraz większa, ale za chwilę już celebrujemy powrót światła. I czy będzie to pogański, starosłowiański rytuał, czy współczesna nam wersja Gwiazdki – chodzi o to samo. Ciemność dochodzi do swojego kresu, i zamienia się w światło.
A światło to potrzebuje być przywołane i powitane.
Nie zastanawia Was ta ilość lampek, ogni, świec? Paląc je wspomagamy, czarujemy światło. Niechaj wróci, bo z nim odradzają się nowe nasionka i nowe pomysły.
.bmp)
Życzę nam i sobie byśmy w tejże ciemności zostawiły co tam jeszcze starego i zużytego mamy do zostawienia. I z nowym weszły w nowe.
Dziękuję za jeszcze jeden rok wspólnych spotkań, rozmów, prac, kręgu.
Za kolejny rok płynącego ciepła, zmiany i uzdrowienia.
Dziękuję za spełniające się w sposób zdumiewający pragnienia.

Życzę nam wiele światła – w sercu, w duszy, w brzuchu. Niech nam zabłyśnie, ogrzeje, rozświetli.

0 komentarze:
Prześlij komentarz